Skąd brać materiały dla copywriterów i tworzących treści? 7 darmowych źródeł

Internet stanowi niewyczerpane źródło inspiracji, wiedzy i materiałów dla wszystkich tworzących treści: blogerów, copywriterów czy content managerów. Po odpowiednio długich poszukiwaniach znaleźć można w nim absolutnie wszystko. Aby nie komplikować sobie codziennej pracy żmudnym przedzieraniem się przez odmęty Google, warto zapisać w swoich zakładkach kilka stron, które gromadzą wartościowe zdjęcia, grafiki, ikony oraz fonty. Poniżej prezentujemy siedem funkcjonalnych serwisów z darmowymi materiałami.

Na początek jednak przypominajka. Wszelkie stocki udostępniane są w internecie na licencji typu Creative Commons (CC). Wymienione strony zbierają najczęściej materiały oznaczone licencją CC0, która zezwala nie tylko na kopiowanie danego dzieła, ale również jego rozpowszechnianie i dowolne modyfikowanie (autor utworu umieścił go bowiem w domenie publicznej, niejako zrzekając się swoich praw autorskich). Wśród plików tego typu zdarzają się jednak zasoby chronione innym rodzajem licencji: 

  • CC-BY (uznanie autorstwa) – dzieło możemy kopiować i swobodnie zmieniać, pod warunkiem, że przy każdej publikacji umieścimy informację o jego autorze (pełna informacja powinna zawierać imię i nazwisko twórcy, tytuł utworu i źródło, z którego został pobrany, oraz typ licencji);

  • CC-NC (użycie niekomercyjne) – dzieło możemy dowolnie wykorzystywać jedynie w celach niekomercyjnych, prywatnych;

  • CC-SA (na tych samych warunkach) – wykorzystując zmodyfikowane dzieło, możemy na nim nawet zarabiać, o ile udostępnimy je dalej na tych samych warunkach.

Na początek najlepsze banki zdjęć:

Pixabay i Pexels – darmowe zdjęcia w jednym miejscu
Oba serwisy gromadzą zdjęcia wysokiej jakości i dobre technicznie. Zasoby przeszukuje się wygodnie, poprzez kategorie, wyszukiwarkę albo określone parametry (na przykład kolorystykę), a wszystkie fotografie dostępne są w kilku rozmiarach (przy czym aby pobrać plik w największej rozdzielczości z pixabay.com, należy się zarejestrować). Rozpowszechnione zostały na licencji CC0.

Grafika wektorowa – Freepik

Serwis gromadzi zarówno darmowe, jak i płatne pliki, w ustawieniach wyszukiwania możemy jednak określić, których z nich szukamy. Te darmowe udostępniane są na licencji CC-BY z uznaniem autorstwa. Na stronie znajdziemy również elementy potrzebne do tworzenia własnych grafik: patterny, ramki czy tła, oraz pliki z rozszerzeniem PSD. Wszystkie rodzaje obrazów pogrupowane zostały w osobne kategorie.

Ikony – Flaticon

Na stronie znajduje się ponad 400 tysięcy ikon pogrupowanych w niemal dziewięć tysięcy paczek. Każdy plik pobrać możemy w dowolnym rozszerzeniu: PNG, SVG, EPS lub PSD oraz w formie kodu Base64, i w różnym rozmiarze, ale zazwyczaj podać musimy jego autora (choć istnieje opcja premium, która rozszerza licencję).

Google Fonts – fonty w open source

Wszystkie czcionki zebrane przez Google udostępnione zostają na licencji open source, która działa tak, jak CC0, umożliwiając legalne pobieranie i dowolnie modyfikowanie oraz używanie ich w celach prywatnych i komercyjnych. Strona jest przede wszystkim funkcjonalna: już z jej poziomu możemy sprawdzić, jak wygląda nasz tekst pisany danym fontem, w określonej odmianie (kursywą czy z pogrubieniem) i w wybranym rozmiarze. Najszerszy wybór fontów z polskimi znakami znajduje się natomiast na fonty24.pl. W ustawieniach wpisać możemy własny tekst, który będzie wyświetlał się jako próbny przy każdej propozycji.

Szlifowanie treści

Odpowiednio dobrany obraz przyciąga odbiorcę, ale to treść wciąga go i zatrzymuje na dłużej. W doszlifowaniu tekstu pomaga zwłaszcza słownik synonimów – synonimy.pl, stworzony przez Wojciecha Broniarka i rekomendowany opinią profesora Bralczyka. Hasła uporządkowane są przejrzyście, a słownik wydany został również w wersji papierowej i w formie mobilnej aplikacji. Rozwiązanie dylematów poprawnościowych znaleźć można w słownikach języka polskiego: PWN i WSJP, oraz w bazie Narodowego Korpusu Języka Polskiego, gdzie znajdziemy na przykład częstotliwość użyć form, co do których mamy wątpliwości.

Źródło zdjęć: pexels.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.